Zakłady Celulozowo Papiernicze, Kalety

papiernia_kalety_1 papiernia_kalety_2 papiernia_kalety_3 papiernia_kalety_4 papiernia_kalety_5 papiernia_kalety_6 papiernia_kalety_7 papiernia_kalety_8 papiernia_kalety_9 papiernia_kalety_10

Projektantem zakładu był specjalizujący się w tego typu inwestycjach inż. Rosenhain z Berlina. Budowę zakończono w połowie maja 1884 r. Początkowo roczna wydajność fabryki sięgała 1.750 t celulozy. W wyniku rozbudowy zakładu, u schyłku XIX w. jego zdolności produkcyjne przekroczyły 4 tys. t. Z wytwarzanej w Kaletach celulozy produkowano poszukiwane przez przemysł i handel mocne papiery pakowe. Trudności ze zbytem tak wielkiej ilości półproduktu zmusiły hrabiego Guido do budowy w Kaletach własnej papierni. Pierwszą maszynę papierniczą do fabryki Donnersmarcka dostarczyła w 1898 r. renomowana firma H. Füllner z Cieplic. Rok później cieplicki zakład zainstalował w Kaletach drugą papiernicę. Obie maszyny przystosowane były do produkcji papierów pakowych. Inwestycje te znacznie poprawiły sytuację kaletańskiej celulozowni.

U schyłku XIX w., podobnie jak obecnie, receptą często stosowaną do poprawy wyników finansowych, były fuzje. W końcu lat 90. powstała idea utworzenia jednej spółki, obejmującej posiadające zbliżony profil produkcji, firm z Kalet i z Dąbia koło Szczecina, co miało wzmocnić ich pozycję na rynku. Fuzję sfinalizowano 31 stycznia 1900 r.; odtąd spółka występowała pod nazwą Altdamm-Stahlhammer Holzzellstof- u. Papierindustrie AG. Przed pierwszą wojną światową kaletański kombinat wytwarzał rocznie blisko 6 tys. t celulozy i 9 tys. t papieru, przy zatrudnieniu 450 robotników. W 1918 r. spółkę z Kalet i Dąbia kupił berliński przemysłowiec Wilhelm Hartmann i jej nazwę zmienił na Natronzellstoff und Papierfabriken AG. (Natronag). W 1922 r., po przejęciu przez Polskę części Górnego Śląska wraz z Kaletami, kombinat stał się własnością spółki pod nazwą Fabryka Celulozy i Papieru Natronag S.A., nad którą pełną kontrolę posiadał koncern Hartmanna. Dopiero w 1929 r. kierownictwo nad fabryką przeszło w ręce Polaków, a dyrektorem generalnym został Jan Rzymełka. Większość udziałów w spółce nadal znajdowała się w rękach niemieckiego Natronagu.

Pierwsze lata w II Rzeczypospolitej nie były dla zakładów łatwe, czego powodem były problemy ze zbytem papieru. W celu pozyskania nowych odbiorców, spółka rozszerzała asortyment swoich wyrobów, m.in. w 1925 r. uruchomiono workownię. Po kilku latach nastąpiła poprawa koniunktury; w 1928r. w Cieplicach zakupiono dużą maszynę papierniczą, przeznaczoną do produkcji lekko marszczonych papierów na worki m. in. do pakowania cukru. Wielki kryzys gospodarczy spowodował przerwę w rozwoju firmy, jednak już w 1933 r. podjęto drugą fazą rozbudowy kombinatu. W tym czasie zakłady wytwarzały rocznie ok. 19 tys. ton celulozy, 15 tys. ton papieru oraz 18 mln worków, przy zatrudnieniu ok. 760 osób. W następnych latach zwiększono produkcję celulozy oraz zakupiono w bielskiej firmie Josephy dwie maszyny papiernicze. Zakłady w Kaletach były w okresie międzywojennym największym krajowym producentem mocnych papierów pakowych. Dużą część kaletańskich wyrobów eksportowano; papier z Kalet sprzedawano do krajów Europy Zachodniej i Północnej oraz do Ameryki.

We wrześniu 1939 r., po zajęciu Kalet przez Niemców, zakłady zostały włączone do niemieckiego Natronagu. Inwestycje podjęte w latach 30. pozwoliły w czasie wojny na wzrost produkcji; w 1940 r. wyprodukowano tu aż 25.725 ton papieru. Jednak eksploatacja urządzeń bez remontów była przyczyną znacznej ich dekapitalizacji. W styczniu 1945 r., kombinat mocno ucierpiał; bombardowania i działalność Niemców, którzy wycofując się wywieźli niektóre maszyny oraz podpalili papiernię, spowodowały wielkie zniszczenia. W 1945 r. kaletański kombinat został znacjonalizowany. Produkcję uruchomiono tu latem 1946 r. Poprzez usprawnianie maszyn, w połowie lat 70. wytwarzano 30 tys. t celulozy i 34 tys. t papieru. Brak poważniejszych inwestycji w latach 80. doprowadził do znacznej dekapitalizacji zakładów. W 1990 r. zamknięto ponad stuletnią celulozownię, a krótko później, przedsiębiorstwo, które nie było w stanie sprostać realiom gospodarki rynkowej, zbankrutowało. Na jego gruzach powstało kilka spółek, dzierżawiących od syndyka majątek produkcyjny. Najważniejszą z nich, kontynuującą produkcję papieru, jest firma, która przyjęła historyczną nazwę Natronag.

txt: Maciej Szymczyk, Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju (www.montes.pl)


Zakłady Celulozowo Papiernicze w Kaletach | fotografia przemysłowa | zdjęcia przemysłowe | fotograf przemysłowy Paweł Suder – realizuje zdjęcia z zakresu fotografii lifestyle, korporacyjnej i dla firm na terenie całej Polski. Po zapoznaniu się z referencjami zapraszam do kontaktu!

Podziel się wrażeniami!

komentarzy/e