Rewitalizacja kolejowego mostu zwodzonego w La Seyne sur Mer (Tulon, Francja)

XIX wiek był czasem silnego rozwoju technologicznego. Na liderów lokalnego przemysłu stoczniowego wyrosły dwa przedsiębiorstwa: les Forges et Chantiers de la Méditerranée (FCM) (Kuźnie Terenów Śródziemnomorskich) powstałe w 1856 roku oraz les Constructions Navales et Industrielles de la Méditerranée (CNIM) (Konstrukcje Przemysłowe i Morskie na Morzu Śródziemnym) założone w 1966 roku. Obie firmy stały się pierwszymi pracodawcami w Tulonie. Już w 1887 roku zatrudniały prawie 2500 pracowników, a więc 1/6 całej populacji miasta. W przededniu pierwszej wojny światowej w zakładach pracowało ok. 4000 osób, czyli ponad 20% całej populacji. W 1856 roku, w czasie drugiego Cesarstwa stocznie zajmowały prawie 5 hektarów. Stopniowo zwiększyły się aż do 25 hektarów, zajmując prawie 1,5 km nabrzeża i tereny wokół rozwijającego się portu. 75.000 m² budynków przemysłowych stanowiło znaczną część miasta.

W latach 1856-1985 wybudowano w tutejszych stoczniach ponad 1944 kadłubów statków. Wśród nich znajdowały się luksusowe transatlantyki, statki towarowe, tankowce i platformy wiertnicze oraz m.in. pogłębiarki użyte do poszerzenia Kanału Sueskiego. Intensywny rozwój przedsiębiorstw został po raz pierwszy przerwany w 1944 roku za sprawą wojsk niemieckich, chcących zniszczyć ważne dla wojskowości i gospodarki stocznie. Zakłady odbudowano ze zniszczeń i już w 1949 roku osiągnęły one powierzchnię około 250.000 m², zajmując 1400 metrów linii brzegowej. Czas rozwoju trwał do lat 60. XX wieku. Wtedy to pojawiła się konkurencja zagraniczna (głównie z chin). W dniu 28 lutego 1989 r. stocznie Seynois zostały zamknięte w wyniku kryzysu gospodarczego i przemysłowego. Jedynym ich śladem jest zrewitalizowany most zwodzony (Most Levant) et la Porte des Chantiers (Brama Stoczni) pozostał, przypominając zawsze o minionej świetności.

most_la_seyne_sur_mer_francja_1 most_la_seyne_sur_mer_francja_2 most_la_seyne_sur_mer_francja_3 most_la_seyne_sur_mer_francja_4 most_la_seyne_sur_mer_francja_5 most_la_seyne_sur_mer_francja_6 most_la_seyne_sur_mer_francja_7 most_la_seyne_sur_mer_francja_8 most_la_seyne_sur_mer_francja_9 most_la_seyne_sur_mer_francja_10 most_la_seyne_sur_mer_francja_11 most_la_seyne_sur_mer_francja_12 most_la_seyne_sur_mer_francja_13 most_la_seyne_sur_mer_francja_14 most_la_seyne_sur_mer_francja_15 most_la_seyne_sur_mer_francja_16 most_la_seyne_sur_mer_francja_17 most_la_seyne_sur_mer_francja_18

W 1835 roku powstały na południu Francji pierwsze zakłady przemysłu ciężkiego. Płyty, blachy pancerne i profile przybywają do La Seyne z hut w Creusot i Lotaryngii. Była to długa i wyczerpująca droga dla ludzi i koni. W 1859 roku wielkie zmiany zostały zainicjowane dzięki pojawieniu się kolei. Materiały przywożono na dworzec La Seyne, stamtąd były transportowane do zakładu, który od 1856 funkcjonował jako La Société des Forges et Chantiers de la Méditerranée (Spółka Kuźni i Stoczni Śródziemnomorskich). Tak mija 60 lat. W tym czasie miasto całkiem się zakorkowało i pojawiła się idea, aby je „odetkać” oraz ułatwić transport materiałów do fabryk. Podjęto decyzję o budowie mostu zwodzonego do stoczni.

28 listopada 1910 r. Spółka Kuźni i Stoczni Śródziemnomorskich prosi Prefekturę Draguignan o pozwolenie na budowę linii kolejowej od stacji La Seyne. Wniosek jest przyjęty dekretem z dnia 2 maja 1913, następnie uzyskuje pozytywną opinię rady miasta z dnia 25 marca 1911. Warunki geograficzne wymagają, aby przeprawa z portu odbywała się przez most zwodzony o zasięgu 40 m, z przeciwwagą, która może zapewnić równowagę w każdej pozycji. Cała konstrukcja ma być napędzana mechanicznie lub w razie potrzeby – ręcznie. Plany zostały opracowane w 1914 roku. W 1915 roku, gdy elementy są wykuwane w warsztatach miejscowości Creil (nad rzeką Oise) rusza budowa mostu. Niestety I Wojna Światowa (1914-1918) znacznie opóźnia rozpoczęte prace.

la_seyne_1

30 kwietnia 1917 roku miała miejsce oficjalna próba działania mostu, przed pełnym oddaniem go do użytku. W protokole „użycia mechanizmów” można przeczytać: „zamykanie odbywa się bardzo powoli, 45° w 45 minut. W czasie ruchu słychać trzaski i skrzypienie, szczególnie w stawach”. Ze złośliwością, Philippe Martin pyta, o jakie stawy chodzi: stawy mostu czy stawy obecnych pracowników? Pomimo skrzypienia most zostaje uruchomiony. Jednak jego kariera rozpoczeła się 17 maja 1917 roku od pierwszych usterek. Były pracownik Stoczni, Philippe Martin wspomina: „Dźwigiem Atlas, przenosiliśmy parowce, gdyż most był zamknięty. Ku wielkiej radości gapiów…” Alex Passetchnik, również były pracownik stoczni mówił: „Most był często naprawiany, ale przetrwał wojnę, nie był zdolny udźwignąć na raz 500 ton”. Francisque Luminet, pierwszy poseł za mandatu Maurice Paula: „W 1917 r. to była dziecinada. Dla mnie faktyczna realizacja planu oddania mostu do codziennego użytku nastąpiła w 1920 roku”. W 1927 roku, w czasie zamykania mostu, awarii uległy hamulce. Masa metalu roztrzaskała się w doku naprzeciw stoczni. Szczęśliwie żaden z rybaków tego dnia nie łowił. Dok musiał zostać odbudowany, a most naprawiony. 17 lat później dok uległ innemu zniszczeniu.

Sierpień 1944. Stocznie są jeszcze długo okupowane przez Niemców. Wiedzą oni, że klęska jest blisko, a ich celem jest zniszczenie urządzeń portowych. 16 sierpnia, Henri Banivello, projektant i serwisant przesuwa ponton pływający „Atlas”. 17 sierpnia, zgodnie z przewidywaniami, powoduje to całkowite zniszczenie terenu. W zbyt płytkiej wodzie zanurzenie tytana jest tylko częściowe. Most, stojący samotnie pośród ruin, wydaje się być cudem oszczędzony. Czyżby ze względu na jego bliskość do baterii przeciwlotniczej Niemców usytuowanej u stóp Pomnika poległych w I wojnie światowej? Niektórzy sądzą, że może on być symbolem oporu. W dniu 26 sierpnia 1944 r. miasto La Seyne zostało wyzwolone i możliwa stała się jego odbudowa. Niestety straty w przemyśle stoczniowym i życiu gospodarczym są ogromne.

la_seyne_2

28 grudnia 1971 roku. W gazecie „La Republique” z dnia 29 grudnia pojawia się tytuł:  „Po szalonej jeździe od 3 do 80 km/h, cztery wagony wpadają do wody w porcie la Seyne”. Stało się tak dlatego, że dworzec w La Seyne jest położony nieco wyżej niż poziom mostu. Dwa odczepione na stacji wagony zjechały aż do portu a następnie wpadły do wody ponieważ most akurat nie był opuszczony.

Inną ciekawą historią związaną z mostem jest ta dotycząca “Latającego księdza”. Duchowny, (który nie był mieszkańcem la Seyne) skakał z różnych wysokich punktów na świecie i przy tej okazji obdarowywał będące w potrzebie dzieci. Mosty były jego ulubionymi miejscami do nurkowania. Nie ominął on więc tego w La Seyne. Znalazł on tu swoich naśladowców w postaci miejscowych dzieci. Te, zafascynowane blaskiem metalowego giganta podpływały do konstrukcji mostu i w trakcie jego podnoszenia skakały z wysokości 3-4 metrów. Pewnego dnia jeden z nich spanikował i nie chciał się puścić konstrukcji. Operator musiał zatrzymać podnoszenie mostu i ponownie uruchomił opuszczanie, aż do chwili, kiedy dzieciak mógł bez strachu skoczyć do wody.

Historia mostu jest od samego początku ściśle związana z życiem stoczni. Asystował on przy wyprowadzaniu najpiękniejszych statków zbudowany na miejscu, obserwował niezadowolenie i żądania pracowników, a nawet flagi towarzyszące największym strajkom (w 1966, 1984 i 1986 roku). Niestety globalizacja i delokalizacja konstrukcji stoczniowych miała wpływ na działalność stoczni. 14 lipca 1986 roku Philippe Martin próbował jeszcze podźwignąć pracę zakładu ale 2 października 1986 odbyła się kolejna manifestacja związkowa. Trzy lata później stocznia została ostatecznie zamknięta. Zamknięcie przedsiębiorstwa mogło spowodować, że most pójdzie wraz z nią w zapomnienie.

la_seyne_3

Na szczęście nie dla wszystkich obojęty był jego los. Konstrukcję wpisano na listę pomników historycznych za sprawą Marc’a Quiviger’a, zastępcy do spraw kultury w rządzie Charlesa Scaglia. Dzięki niemu most został uratowany przed pewną zagładą i zapomnieniem. 3 listopada 1987 obiekt znalazł się na liście zabytków i został otoczony ochroną. „Odbudowa tego mostu jest symbolem, jest odrodzeniem i jestem bardzo zadowolony i bardzo dumny, że zrobiliśmy to dla dziedzictwa mieszkańców la Seyne, dla naszej wspólnoty. To była nasza przeszłość i jest naszą przyszłością”. Dziś Marc Quiviger wie, że mógł wtedy prosić o więcej: „Żałuję, że nie byłem wystarczająco śmiały i twardy. Mogłem starać się o sklasyfikowanie naszego zabytku historycznego”. „Różnica pomiędzy rejestracją i klasyfikacją zabytku jest taka, że inny jest poziom ochrony i finansowania przez państwo. Most klasyfikowany otrzymałby ważniejsze subwencje i miałby lepszą ochronę”.

la_seyne_4 la_seyne_5
Polecam jeszcze bardzo ciekawy wywiad z jednym z byłych pracowników stoczni les Forges et Chantiers de la Méditerranée (FCM). Te same problemy, te same wyzwania i trud zmierzenia się z nieubłaganie nadchodzącą rzeczywistością bez przemysłu – www.archives-films-paca.net.

Zdjęcia z przebudowy mostu – http://www.i-services.com.


Rewitalizacja kolejowego mostu zwodzonego w La Seyne sur Mer (Tulon, Francja) | fotografia przemysłowa | zdjęcia przemysłowe | fotograf przemysłowy Paweł Suder – realizuje zdjęcia z zakresu fotografii lifestyle, korporacyjnej i dla firm na terenie całej Polski. Po zapoznaniu się z referencjami zapraszam do kontaktu!

Podziel się wrażeniami!

komentarzy/e