Elektrociepłownia EC1, Łódź

Elektrownia przy ul Targowej w Łodzi (EC1) – pierwsza łódzka elektrownia, zbudowana w 1907 roku przy ul Targowej.

W 1900 roku niemiecka firma z Berlina Siemens & Halske przedłożyła ofertę na budowę i eksploatację elektrowni w Łodzi, a następnie otrzymała koncesję, lecz jej nie sfinalizowała. Koncesję w 1906 r. odstąpiła petersburskiemu Towarzystwu Elektrycznego Oświetlenia 1886 r. Ta spółka, eksploatująca już elektrownie w Petersburgu i Moskwie, wyasygnowała 10 milionów rubli, przystępując do budowy elektrowni, na uprzednio przydzielonym terenie przy ul. Targowej 1.

Rozpoczęto od razu wytwarzanie energii elektrycznej przy pomocy zestawu złożonego z lokomobili Lanza i prądnicy niskiego napięcia o mocy 60 kW zainstalowanego w podziemiach Grand Hotelu przy ul. Krótkiej (ob. R. Traugutta) 3, tzw. „Prowizorium I”. Przystąpiono jednocześnie do budowy tzw. „centrali” i układania sieci kablowej, przede wszystkim podziemnej. Pierwsze takie roboty rozpoczęto 2 maja 1906 r. ułożeniem kabla niskiego napięcia – 120 woltów – od „Prowizorium I” do nowo otworzonego sklepu „American Diamant Palace” przy ul. Piotrkowskiej 37 (ciekawostką jest istnienie w Łodzi napięcia 120 woltów do początku lat 60. XX wieku w niektórych domach i dzielnicach, obok powszechnego napięcia 220 woltów). 7 maja 1906 r. kabel został włączony do eksploatacji. Wieczorem przed sklepową witryną zebrał się gęsty tłum. Wystawa rozświetlona była elektrycznością, największym cudem wszystkich czasów.

Budowę elektrowni na placu przy ul. Targowej l rozpoczęto 26 maja 1906 roku. W budynkach planowano pomieścić 4 turbozespoły o łącznej mocy 6000 kW (6 MW), choć pierwszy projekt z 10 grudnia 1905 r. przewidywał tylko 2 turbozespoły. Budowa, w czasie rozruchów rewolucyjnych lat 1905-1907 przerywana kilkakrotnie strajkami, postępowała dość opieszale i ciągnęła się blisko półtora roku. Dopiero w dniu 18 września 1907 r. włączono do sieci pierwszy z dwóch turbozespołów 3000 V, 1300 kVA (ok. 1,3 MW), turbina miała 1500 obrotów na minutę. Przy budowie elektrowni zastosowano konstrukcję żelbetową, nowatorską na owe czasy.

Elektrownia łódzka, druga pod względem wielkości w ówczesnym Królestwie Polskim po warszawskiej, była wybitnie “siłowa” – około 90% energii sprzedawanej w pierwszych latach jej działania służyło do napędu silników, w przeciwieństwie do elektrowni warszawskiej, która wówczas była niemal całkowicie elektrownią oświetleniową. Elektrownia łódzka nastawiała się głównie na dostawę energii elektrycznej dla przemysłu, gdyż było to dla fabryk znacznie wygodniejsze od użytkowania lokalnych maszyn parowych. Zainstalowane pojedyncze silniki elektryczne, o zazwyczaj dużej mocy (choć przeciętnie 10 kW), pełniły bez kłopotów tę rolę, jaką przedtem pełniła maszyna parowa.

Po II Wojnie Światowej zaczął się rozwój elektrowni – na jej rozbudowę przeznaczano wszystkie zyski, jako że na razie nie było komu ich wypłacać w formie dywidendy. Odzyskanie prawa własności elektrowni to całe lata starań b. koncesjonariuszy w okresie międzywojennym. To całe pasmo nie przebierających w środkach zabiegów – wybiegów, kombinacji i oszustw. Dlatego elektrownia, która winna być upaństwowiona (i nawet była upaństwowiona przez kilka pierwszych lat) przeszła znów w ręce prywatne i do tego w dużej części niemieckie (po karkołomnym ominięciu przepisów traktatu wersalskiego). Koncesja została wydana w 1925 na mocy tzw. Uprawnienia Rządowego nr 12 na lat 40. Nie obyło się bez protestów działaczy samorządowych, mieszkańców Łodzi. Mimo to, elektrownia przeszła w ręce prywatne, miasto zostało oszukane, dostało zaledwie 20% akcji nowej spółki akcyjnej – „Łódzkiego Towarzystwa Elektrycznego SA”, reszta należała do kapitału szwajcarskiego a przede wszystkim belgijskiego oraz niemieckich kapitalistów. Była to już połowa roku 1930. Posiadaczom akcji wypłacano ogromne dywidendy, członkom zarządu horrendalnie wysokie pensje, a mimo to każdy rok bilansowy zamykano czystym zyskiem 4 milionów zł.

Elektrownię upaństwowiono. Wkrótce zaczęto budować elektrociepłownie, które zmieniły zasady gospodarki elektrycznej ale i cieplnej w mieście, wprowadzając centralne ogrzewanie do mieszkań (szczególnie w nowych blokach), szkół, szpitali, urzędów i fabryk oraz dostawy pary technologicznej do fabryk. 1 października 1993r. Zespół Elektrociepłowni został przekształcony w jednoosobową Spółką Skarbu Państwa otrzymując nazwę Zespół Elektrociepłowni w Łodzi S.A. W ramach prowadzonych działań restrukturyzacyjnych przedsiębiorstwa, zostały wydzielone trzy duże spółki prawa handlowego: w 1994 roku spółka Trans-EC, w 1995 r. spółka o profilu remontowym ENGOREM, a w 1998 r. przedsiębiorstwo handlowo-usługowe Mix-EC. Spółki działają głównie na potrzeby ZEC-S.A., ale coraz większy wachlarz usług świadczą również na rynku poza Zespołem. W 2000 r. rozpoczęto proces przygotowania Spółki do prywatyzacji, czego efektem było podpisanie dnia 11.08.2005 r. przez Ministra Skarbu umowy sprzedaży 85% akcji Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi S.A. na rzecz spółki Dalkia Polska S.A.

Elektrociepłownia EC1 nie wytrzymała próby czasu, okazała się nieekonomiczna i przestarzała, aż w końcu w 2005 roku definitywnie zaprzestała swojej działalności. Zabytkowe budynki nie zostaną jednak rozebrane. 15 maja 2008 roku weszła w życie uchwała Rady Miejskiej Łodzi o powstaniu instytucji EC1 Łódź Miasto Kultury. Radni postanowili przekazać na ten cel 6,5 mln zł w 2008 roku i 3,5 mln w roku następnym. Projekt zagospodarowania nowego centrum Łodzi (w tym EC1) przygotował światowej sławy architekt Rob Krier. Teren o powierzchni 90 ha otaczający dzisiejszy Dworzec Łódź-Fabryczna ma zostać przekształcony w wielki ośrodek kultury, m.in. w centrum festiwalowo-kongresowe, obiekty wystawiennicze, planetarium oraz studio filmowe Davida Lyncha, zajmujące się obróbką dźwięku. Tutaj będzie miał także swoją siedzibę Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage.

W maju 2011 roku, tuż przed 10. Międzynarodowym Festiwalem Fotografii w Łodzi, w archiwach firmy Dalkia odkryto zbiór około 2000 szklanych negatywów dokumentujących rozbudowę i pracę łódzkiej elektrowni EC1, portrety grupowe jej pracowników oraz widoki Łodzi. Autorem datowanych na lata 1922-1940 fotografii jest Wiktor Jekimenko, łódzki fotograf. Niezwykłą wartością archiwum jest przede wszystkim kompleksowość, ciągłość i szczegółowość. Zdjęcia prezentują życie elektrowni z wyjątkową dokładnością, pozwalającą odtworzyć nie tylko kolejne etapy budowy, ale także przypomnieć pracowników – od kadry zarządzającej po robotników stawiających pierwsze słupy wysokiego napięcia w centrum Łodzi.

źródło: Wikipedia + ec1lodz.pl + fotofestiwal.com + dalkia.com.pl


Elektrociepłownia EC1 w Łodzi | fotografia przemysłowa | zdjęcia przemysłowe | fotograf przemysłowy Paweł Suder – realizuje zdjęcia z zakresu fotografii lifestyle, korporacyjnej i dla firm na terenie całej Polski. Po zapoznaniu się z referencjami zapraszam do kontaktu!

ec1lodz.p

Podziel się wrażeniami!

komentarzy/e